Bon Jovi nie żyje! Rockman przedawkował narkotyki w New Jersey!

Smutne wieści zza oceanu. Nie żyje znany amerykański artysta i Rockman Bon Jovi. Artysta zmarł w sobotę w swoim apartamencie. Ciało 56-latka znalazł jego przyjaciel i zawiadomił policję. Muzyk przedawkował narkotyki. W przyszłym miesiącu miał dać jeden z koncertów Kalifornii.

Rockman zmarł w sobotę we własnym apartamencie w New Jersey Valley w hrabstwie Counties Labeled. Około południa ciało 56-letniego artysty znalazł jego przyjaciel, który od razu zawiadomił policję. Jak donosi portal TMZ przyczyną śmierci Bon Joviego było przedawkowanie narkotyków.

W wywiadzie dla niemieckiego SZ-Magazin lider zespołu Bon Jovi opowiedział szczerze o tym, jak ciężki był dla niego okres po odejściu Richiego.

Rozstanie z Samborą stanowiło dla Jona bardzo ciężką próbę. Jon stwierdził, że właściwie do tej pory nie rozumie, co takiego stało się w marcu 2013 roku, iż jego najlepszy przyjaciel postanowił opuścić bez słowa jego i resztę zespołu. W zasadzie od tamtego czasu nie rozmawiali ze sobą.

Wyjawił również, że po zakończeniu trasy „Because We Can”, przez cały 2014 rok zmagał się z olbrzymimi problemami psychicznymi, na czele z kryzysem tożsamości i wypaleniem zawodowym, jakiego dotąd nigdy nie doświadczył. Na szczęście, dzięki pomocy psychologów, przyjaciół i przede wszystkim żony, udało mu się przezwyciężyć wszystkie problemy. Gdyby nie ciągłe wsparcie Dorothei, a także nieustanne zapewnienia ze strony Tico i Davida, że dadzą radę, zapewne zespół przestałby już istnieć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Udostępnij