Przyczyna śmierci Agnieszki Kotulanki rozrywa serce. Drobny objaw doprowadził do tragedii

Agnieszka Kotulanka była naprawdę świetną aktorką. Miliony fanów ją kochało. Przyczyna jej śmierci rozrywa serce na drobne kawałki. Drobne objawy doprowadziły do tej okropnej tragedii. Nie można ich bagatelizować.  Agnieszka Kotulanka była naprawdę wspaniałą osobą. Wszyscy zapamiętamy ją na długie lata. Niestety, przyczyny jej śmierci są naprawdę zatrważające. Drobny objaw doprowadził do prawdziwego dramatu. Klan – Agnieszka Kotulanka była gwiazdą Aktorkę znamy przede wszystkim z wielu ról teatru telewizji oraz jednego z najbardziej popularnych serialów na TVP, czyli „Klan„. Wcieliła się w rolę Krystyny Lubicz i zagrała w aż 2472 odcinkach. W życiu, jak i w serialu, była bardzo dobrą i ciepłą osobą o miłym charakterze i usposobieniu. Nie przechodziła obojętnie obok innych i zawsze starała się pomagać. Agnieszka Kotulanka niestety odeszła z tego świata. Zmarła 20 lutego 2018 roku. Wcześniej miała spore problemy z alkoholem i przez to straciła role w serialu. Producenci ją uśmiercili, gdyż nie pojawiała się na planach zdjęciowych. Mimo to fani dalej bardzo ją lubili i nie mogli przeboleć tego, że już jej nie zobaczą w popularnej produkcji TVP.

Większość osób uważała, iż to właśnie alkohol ją zabił. Nawet serialowi koledzy wierzyli właśnie w tę teorię. Jej partner z „Klanu” powiedział: – Tylko przypuszczam, że doszło do wycieńczenia organizmu wskutek wyniszczającej choroby, jaką jest alkoholizm – powiedział Tomasz Stockinger.

Spekulowano, że chodzi o marskość wątroby, której mogła to dostać po wielu latach picia. Jedna z najbliższych osób aktorki zdementowała te plotki i wyjawiła prawdę:

– Marskość wątroby, którą sugerowali niektórzy, to bzdura. Śmierć sobie zadrwiła z Agnieszki i zabrała ją w momencie, gdy wracała do formy i wierzyła, że będzie dobrze – powiedziało źródło Faktu. Agnieszka Kotulanka – przyczyna śmierci Prawdziwą przyczyną jej śmierci jest coś, co na pierwszy rzut oka może wydawać się prozaiczne. Początkowo bolała ją tylko głowa. Myślała, że ma zwykłą migrenę i przez to zbagatelizowała cały problem. Kotulanka była meteopatą i tłumaczyła, iż to przez złą pogodę i ciśnienie. Niestety, to nie była migrena. Agnieszka Kotulanka zmarła na skutek wylewu do mózgu. Mimo szybkiego przyjazdu karetki i udzielenia pomocy aktorka zmarła. To był wielki cios dla wszystkich jej fanów. Jednocześnie jest to przestroga, że nie można takich objawów lekceważyć i trzeba myśleć o swoim zdrowiu, zanim dojdzie do tragedii.

Więcej informacji: https://pikio.pl/agnieszka-kotulanka-przyczyny-smierci/

http://www.wykop.pl/ramka/4681201/przyczyna-smierci-agnieszki-kotulanki-rozrywa-serce-drobny-objaw/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Udostępnij